POLITYKA PRYWATNOŚCI

Pogódź się z tym albo zgiń. Na taki tytuł artykułu natrafiłam w dziale Inspiracje magazynu StartUp.

Nadchodzi era video. Możemy to negować, nie zgadzać się z tym – ale tak po prostu jest. Wolimy oglądać zamiast czytać, odtwarzać multimedia zamiast przewracać kartki. Każdy świadomy aktualnych trendów właściciel strony www zdaje sobie z tego sprawę.

W obecnych czasach aż 52% klientów sugeruje się treściami video podczas podejmowania decyzji zakupowych. Dlatego, jeśli swój produkt czy usługę prezentujesz w formie animacji lub filmiku video – z miejsca zyskujesz przewagę nad konkurencją. Mało który odbiorca mając do wyboru przeczytanie artykułu i obejrzenie filmu na ten sam temat wybierze to pierwsze. Dlatego dobry layout i copy Twojej strony www to już za mało. Jeśli chcesz podążać z duchem czasu i skutecznie budować swoją markę osobistą – zaprzyjaźnij się jak najszybciej z video.

Okej. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. A gdzie Twoje filmiki IKIMASA? No właśnie. Od dawna myślę o video, ale rzecz jasna się boję. Jak wypadnę? Zrobiłam już pierwszy krok i wzięłam udział w warsztatach VideoSTART, które dla Latającej Szkoły zorganizował w Gdańsku w Tomek Sol, założyciel Feel, Film, Share. I sporo się nauczyłam. A przede wszystkim NAGRAŁAM swoją pierwszą video wizytówkę!

Ale co video ma do marcowego Wyzwania – Przygotuj prosty i odpowiedni dla Ciebie plan komunikacji z odbiorcą? Otóż właśnie video może być NAJLEPSZYM  sposobem na kontakt z naszymi klientami. Największe gwiazdy wybierają właśnie ten sposób przekazywania treści. Dobrym, godnym naśladowania przykładem jest Marie Forleo i jej Q&A Tuesday.

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/MUgaGgYwJxI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Tak, umieszczę tu jej aktualny filmik, ponieważ chcę żebyście go obejrzały i przeczytały, co takiego Marie robi, że ją od razu kupujemy? Czy zwróciłyście uwagę na pierwsze 5 sekund, w których robi coś zabawnego i łapie nas za serce? Potem jest czołówka i dopiero wtedy wchodzi z treścią merytoryczną. To działa. Ale działa dlatego, że jest bardzo autentyczne. Marie ma poczucie humoru i taki wstęp jest bardzo w „jej” stylu.

Podobnie działają wstawki, w których śpiewa i tańczy. To również jest jej – Marie uwielbia śpiewać i tańczyć, o czym wielokrotnie przypomina. Dobrze się sprawdza przekazywanie maksymalnie 3-5 wskazówek, które odbiorca z łatwością zapamięta. Najlepiej w formie ikonografik. Oglądając Q&A Tuesday, który nie trwa dłużej niż 10 minut masz małe szanse, by zacząć się nudzić. Okej, ale jak jej się udaje nagrywać nowy filmik co tydzień? Otóż – wcale tego nie robi. Marie ma przygotowane scenariusze nowych filmów na wiele tygodni przed ich publikacją. Planuje w ten sposób działania na cały rok. Cały sezon nagrywany jest hurtem w ciągu 2 dni zdjęciowych. Buuu! Długoterminowe planowanie! Ale jak to zrobić? Odsyłam do Pani Swojego Czasu i jej kursu„Zorganizuj się w 21 dni”.

Był kolorowy przykład Marie Forleo, a teraz coś z zupełnie innej beczki. Czyli jak nie kręcić video. To chyba były początki przygody z video Mateusza Grzesiaka. Ale czego tu się czepiać? Kiedy Tomek na warsztatach pokazał nam to video, dziewczyny zaczęły się zastanawiać: „- czemu tam stoją puste wazony?” „- dlaczego te książki leżą, a nie stoją? „- na tym czarnym tle, w czarnym swetrze wygląda jak sprzedawca z domu pogrzebowego”. A potem wskoczył pełny kadr i uśmiałam się słysząc: „o nie! tam jest więcej pustych wazonów i leżących książek”.

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/_EzTFPu0VSM" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Kadr

Tak, nie możemy się skupić na tym, co mówi Mateusz Grzesiak, bo postawiono go w miejscu, które jest nierealne. Nasz mózg nie koncentruje się na treści wypowiedzi, ale zadaje nam pytania „- dlaczego ten stół jest pusty i czemu tak świeci?, – dlaczego w wazonach nie ma kwiatów?”. Wszystko co w znajdzie się w kadrze – w tle podczas nagrywania video jest po coś. Powinno czemuś służyć, inaczej widz będzie miał mnóstwo pytań „a dlaczego…”

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/q6KAVzPb_yQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Muzyka

Bardzo ważnym elementem video jest podkład muzyczny. Czasem muzyka ratuje słabo nakręcony film. I może być dokładnie odwrotnie – kiedy świetny film zostanie zmasakrowany przez muzykę. Prawa do muzyki można nabyć tak samo, jak w przypadku licencji na korzystanie ze zdjęć. Polecane przez Tomka strony, gdzie można wyszukać dobrą muzykę to: jamendo.com, freesound.org, envatomarket.com, freemusicarchive.org. A obok nieszczęśliwe zestawienie podkładu muzycznego do tutorialu jak zrobić Chili Cheese Nachos w mikrofali. Nie róbcie tego. I za nic w świecie nie jedzcie, tego co przygotował. To jakieś rakotwórcze jest na pewno!

Światło

Filmując siebie warto zadbać o to, żeby oświetlić twarz miękkim dziennym światłem. Podobny efekt do światła dziennego daje żarówka z białym światłem, na którą wystarczy założyć papierowy abażur, który rozprasza światło. Taki sam efekt dają chusteczki higieniczne i papier śniadaniowy. Białe rozproszone światło pięknie podkreśla cerę filmowanej osoby. Jeśli filmujemy się siedząc przy oknie i światło pada nam na twarz z jednej strony, żeby uniknąć powstawania nieładnych cieni dobrze jest oświetlić z drugiej strony twarz lampą. Jeśli będziemy filmować się jedynie światłem padającym z góry, mamy gwarancję, że pod oczami zrobią nam się brzydkie cienie.

Montaż

Montując film dobrze jest pamiętać, że każda jego część ma znaczenie. Trzeba przemyśleć każdy etap. Sprawdzonym, bardzo prostym sposobem na krótki, ale ciekawy film jest zasada 2-3 sekundowych kadrów filmowanych z miejsca, bez ruchu kamery. Można to porównać do robienia zdjęcia. Seria krótkich kadrów zdjęciowych zmontowanych naprzemiennie – pełny plan – zbliżenie – plan średni – detal – sprawi, że widz nie będzie się nudził i obejrzy film do końca.

 

Narzędzia? 

Jasne, że potrzebujesz sprzętu, żeby nakręcić video, ale tak naprawdę WSZYSTKO JUŻ MASZ – jeśli używasz smartfona.

Kamera:

– IPhone już od 4S  ma wmontowaną bardzo dobrą kamerę. Podczas kręcenia telefonem pamiętaj, żeby nie kadrować pionowo.

– Kamery turystyczne – tzw. handicam też świetnie nadają się do filmowania. Mają zoom, często dotykowy ekran i dużo pamięci, dobrze stabilizują obraz

– Lustrzanka – urządzenie, którym można kręcić profesjonalne filmy, uzyskując m.in. głębię ostrości.

Mikrofon:

– mikrofon krawatowy – świetnie się sprawdza

– rekorder – może też służyć jako dyktafon

Lampy:

– w domowych warunkach wystarczy zwykła lampa, do której kupimy żarówkę z białym światłem i dodamy biały papierowy klosz, który rozprasza światło. W IKEI do nabycia za 9 zł.

Program do montażu:

Filmora – prosty w obsłudze, userfriendly, można stosować do wszystkich plików o różnych formatach z różnych kamer bez potrzeby dekodowania.

Porada na koniec: ważne, żeby nagranie było autentyczne i żeby wypaść naturalnie, nie czytać – widz od razu się zorientuje. Sposobem na to jest nagrywanie. Podobnie jak w pisaniu pomaga pisanie, w FILMOWANIU BARDZO POMAGA FILMOWANIE. Zacznij ćwiczyć. Nagrywaj przynajmniej raz w tygodniu jeden krótki filmik. Dla siebie, nie publikuj go. W niedługim czasie zobaczysz efekty. I ja też 🙂